Przejdź do treści
Dłoń dziecka trzymająca palec dorosłego.

Karmieni depresją – jak emocje rodziców mogą kształtować dziecięce nawyki żywieniowe

Relacja dziecka z jedzeniem nie powstaje w izolacji – jej kształt determinowany jest przez wiele czynników, w tym klimat emocjonalny panujący w rodzinie. Wśród tych czynników szczególne miejsce zajmuje kondycja psychiczna rodziców. Jednym z najczęściej… Karmieni depresją – jak emocje rodziców mogą kształtować dziecięce nawyki żywieniowe

W połowie czarno-biały, w połowie kolorowy rysunek dziewczynki z tęczą. Koncepcja smutku i szczęścia. Ilustracja zdrowia psychicznego.

Żałoba jako proces

Boris Cyrulnik, francuski neuropsychiatra i ocalały z Holokaustu, jest znanym badaczem zajmującym się zagadnieniem traumy i żałoby, szczególnie u dzieci. Jego podejście do tego tematu jest głęboko zakorzenione w jego własnych doświadczeniach oraz w jego… Żałoba jako proces

Placowy zawrót głowy

Lato, to najlepszy czas, żeby skutecznie wspomóc rozwój procesów integracji sensorycznej specjalnie się nie wysilając. Warto tylko mieć świadomość co pomaga mojemu dziecku, a co w nadmiarze może zaszkodzić.  Tak drodzy rodzice – zaszkodzić. Otóż,… Placowy zawrót głowy

Mój przyjaciel Luck

W rozmowie z zaprzyjaźnioną mamą, której niespełna 6 – letni synek zaczął uczęszczać do szkoły w Anglii, dowiedziałam się o bardzo fajnej metodzie, jaka stosowana jest w tamtejszej placówce. Dzieci każdego dnia zabierają ze sobą… Mój przyjaciel Luck

Gdy dziecko nie mówi *r*…

Reranie lub rotacyzm to nieprawidłowa wymowa dźwięku r. Wada ta jest dość częsta i występuje zarówno u dzieci, jak i wśród dorosłych. Głoska r może być opuszczana (pomijanie – mówimy wtedy o MOGIROTACYZMIE), zamieniana na… Gdy dziecko nie mówi *r*…

Psychodrama

Emocje, uczucia…Kto ich nie doświadcza… I niestety nie wszystkie są warte zapamiętania…Jakby to było dobrze móc nauczyć się panować nad tymi złymi, móc nie dawać się sprowokować, rozumieć dlaczego czuję gniew, odrazę i strach, oswoić… Psychodrama

Magia teatru

Pamiętam dzień, kiedy moja mama zabrała mnie pierwszy raz do teatru. Budynek wydawał się być ogromny i nieprzenikniony, wszyscy byli odświętnie ubrani, a w powietrzu unosił się zapach  tajemnicy…Ciężkie kotary prowadzące na widownię, kurtyna, fotele… Magia teatru