„Nowostrach”

Neofobia to najprościej strach (fobia) przed nowym (neo). Humorystycznie można przełożyć na język polski jako „nowostrach”. Czyli „neofobia żywieniowa” to strach przed nową – w tym przypadku – żywnością.

Neofobia w odróżnieniu od wybiórczego jedzenia dotyczy produktów i potraw, których dziecko nigdy wcześniej nie spróbowało. Tu przypomnijmy, wybiórczy „smakosz” kiedyś spróbował dany pokarm, ale dziś go już nie chce. Neofobia i wybiórcze jedzenie oczywiście mogą iść ze sobą w parze.

Żeby zdefiniować neofobię żywieniową, można powiedzieć, że jest to zachowanie polegające na lękowym odrzucaniu prób spróbowania żywności, która nie jest znana pod względem wyglądu, smaku, zapachu lub tekstury.

Generalnie występuje najczęściej pomiędzy 2 a 5 rokiem życia. Najczęściej w wieku 5-6 lat strach łagodnieje, dziecko jest odważniejsze, bardziej świadome wyborów oraz tego jak może odczuwać spożywany pokarm. W większości przypadków problem zanika lub łagodnieje. Jest jednak grupa dzieci, a z czasem młodzież i osób dorosłych, u których ten pierwotny mechanizm jest nadal zakorzeniony.

Dzieci u których można wskazać neofobię żywieniową najczęściej nie tolerują nowych zielonych potraw, np. brokułów, szpinaku, fasolki, liści sałaty, a także mięs oraz części lub wszystkich owoców. Są to ważne dla rozwoju organizmu produkty spożywcze, niosące ze sobą dużą dawkę ważnych składników odżywczych, witamin i minerałów.

Etap w rozwoju

Dziecko w wieku 3-4 miesięcy jest już potencjalnie gotowe do poznawania nowych smaków – dziecko w tym wieku rozróżnia je (podświadomie oczywiście) pijąc mleko matki, którego smak zmienia się pod wpływem jej diety. Od 6-10 miesiąca dziecko ma już potencjał do zwiększenia umiejętności gryzienia. To czas na sukcesywne wprowadzanie nowych smaków, zapachów, faktur, twardości i wyglądu potraw. To jeden z najważniejszych etapów w rozwoju kolejnych umiejętności żywieniowych dzieci. Im więcej dziecko pozna nowych potraw, tym łatwiej przejdzie okres po 2 roku, bo oto nagle w tym okresie dziecko wykazuje dużo mniejszy zainteresowanie jedzeniem. I jeżeli dziecko miało słaby „repertuar” potraw to teraz zaczyna być on jeszcze mniejszy. Ma to duży związek z przypadającym na 2 rok życia okresem rozwojowym – dziecko rośnie wolniej, wolniej przybiera na wadze – wchodzi ono w nowy okres, intensywnego rozwoju poznawczego. Do tego dziecko zauważa możliwości celowej manipulacji otaczającymi go osobami – zaczyna się czas grymaszenia.

Przyczyny występowania neofobii żywieniowej

Do ciekawych koncepcji skłania nas Claude Fischler, który źródła lęku upatruje w zderzeniu dwóch aspektów ciekawości i otwartości na to co nowe i dystansu przed nieznanym, obawy przed niebezpieczeństwem. Nazywa ten stan „paradoksem wszystkożercy”. Z jednej strony jesteśmy zdolni do tego, by jeść wszystko z drugiej zaś nasz organizm (oraz organizmy innych zwierząt) wytworzyły swoiste mechanizmy obronne, pozwalające przetrwać, niedopuszczające do spożycia trujących pokarmów. Jednostki odważne, jedzące wszystko co daje się pogryźć, bez strachu o ich trujące właściwości, dawno już wyginęły. Pozostały, przetrwały i przekazały swoje geny tylko te osobniki, które były ostrożne ;-).

Ten głęboko zakorzeniony strach przed nową żywnością nasila się w odniesieniu do niektórych dzieci. Jest on w dużej mierze nie przydatny we współczesnym świecie – wszak żywność, którą podajemy dzieciom przeważnie jest badana i bezpieczna (wykluczając oczywiście przypadki skrajne).

Przyjmuje się, że bardziej podatne na neofobię są dzieci wycofane i lękliwe. Nadmierne odczuwanie smaku (nadwrażliwość smakowa) obserwowane u niektórych osób, również nie sprzyja chęci do poznawania nowych pokarmów. Wpływ ma również postawa rodziców i opiekunów dziecka. Rodzice, którzy sami mają ograniczony „repertuar” posiłków i nie są skorzy do próbowania nowych smaków, dodatkowo wzmacniać będą takie zachowania.

Czy jest na to lek?

Nikt nie wymyślił pastylki na neofobię i zapewne nie wymyśli. W prawdzie dostępne są na rynku preparaty wzmagające apetyt, jednak ich działanie (o ile w ogóle) raczej wspomaga proces oswajania dziecka z nowymi smakami, niż leczy.

Do arsenału działań jakim dysponują rodzice należy konsekwencja. Konsekwencja w wielu aspektach:

  1. świadomość, że rodzic ma ogromny wpływ na rozwój preferencji żywieniowych dziecka
  2. wytworzenie u dziecka uczucia głodu – konsekwentne przerwy między posiłkami trwające od 2,5 do 3,5 h (oczywiście w międzyczasie dziecko może pić bez ograniczeń wodę)
  3. spokojne i ciągłe, lecz nie nachalne zachęcanie do nowych potraw od najwcześniejszego okresu życia dziecka
  4. proponowanie (tzw. ekspozycja) nowego produktu (przyjmuje się, że oswojenie z nowym produktem następuje po 10- 20 razie)

Wiadomo jednak, że strach o zdrowie dziecka, zakorzenione schematy, upór dziecka, zwątpienie i brak pomysłu jak pomóc mogą doprowadzić do ogromnej frustracji. Kiedy proste zalecenia nie przynoszą efektu warto skontaktować się ze specjalistą, który określi rozmiar problemu oraz zaproponuje zmiany. Często zdanie sobie sprawy z faktu, że problem jest do pokonania tyle że „sposobem”, redukuje napięcie i lęk, daje dużo siły i przekłada się na widoczne efekty.

Zapoznaj się z ofertą Edupoint.pl w zakresie zaburzeń żywienia

Masz pytania? Skontaktuj się z nami.

Poradnia ŚwiatowidaPoradnia Berensona