zawod_mamaRozmawiając z mamami, które zrezygnowały z pracy, by wychowywać dziecko często wyczuwam jakiś żal. Myślę, że jest to pewien rodzaj tęsknoty za cząstką siebie. Ich codzienność to zajmowanie się maluchem, sprzątanie, gotowanie, pranie. Oczywiście mają kontakt z własnym dzieckiem przez 24 godziny na dobę i spędzają z nim najpiękniejsze chwile. Tylko, że po drodze gubią czasem swoją tożsamość. Zaczynają żyć życiem własnego dziecka, mówią już wyłącznie o nim. Powoli tracą kontakt z innymi mamami, które łączą pracę zawodową z wychowywaniem dziecka. Coraz trudniej jest im podjąć decyzję o powrocie do pracy, tłumacząc, że są potrzebne maluchowi, podczas, gdy on zaczyna dorastać i potrzebuje więcej samodzielności.
Nie chcę generalizować, bo oczywiście takie zachowanie nie jest regułą. Warto jednak od samego początku zadbać o to, by chociaż raz na dwa, trzy tygodnie zrobić coś tylko dla samej siebie. Dzięki temu mama nabierze dystansu i nowych sił.
Kiedy przekornie mówię „zawód mama” – chcę powiedzieć, że bycie mamą wiąże się z kreatywnością, pomysłowością i byciem w ciągłej gotowości – gotowości do zajmowania się dzieckiem ale też i sobą! To wcale nie jest takie proste, ani nie przychodzi w dniu porodu. To trzeba wypracować, trzeba bardzo chcieć. Bo jak w każdej pracy, potrzebna jest pasja, ale także spełnianie własnych ambicji. Dlatego drogie mamy – zróbcie coś dla siebie. Bo szczęśliwa mama, to wspaniała mama!!!